Oświetlenie LED to nowoczesne rozwiązanie oświetleniowe pozwalające nie tylko oszczędzać, ale również tworzyć niesamowite kompozycje świetlne. Często jednak aby uzyskać pożądany przez Nas efekt konieczne jest użycie produktów zasilanych nie napięciem 230V a 12V czy 24V. Wtedy właśnie stajemy przed wyborem – jaki zasilacz do LED wybrać? Czy stary zasilacz który mam się nadaje? Jeśli nie to na co zwrócić uwagę przy zakupie nowego? Na te i inne pytania, postaramy się odpowiedzieć w poniższym artykule. Trzymając się niezbędnych informacji, aby nawet laik zrozumiał o co nam chodzi pokażemy co jest istotne przy doborze zasilacza LED.

Jaki zasilacz do LED?

Aby odpowiedzieć na pytanie jaki zasilacz należy dobrać do naszego oświetlenia LED, musimy uświadomić sobie co jest najważniejszym aspektem wpływającym na żywotność żarówek działającym pod stałym napięciem. Tym, czego żarówki tego typu nienawidzą są rożnego rodzaju skoki napięcia, które podnoszą znamionowe napięcie wysyłane na diody. W zależności od produktu, niewielki skok napięcia może nawet przepalić diody, sprawiając że żarówka nie nadaje się do użytku. Dlatego też najważniejsze jest, aby zasilacz stosowany przy oświetleniu LED był zasilaczem stabilizowanym. W większości przypadków, wykorzystuje się zasilacze stabilizowane napięciowo, które są prostsze i bardziej ekonomiczne w produkcji niż zasilacze stabilizowane prądowo. Reasumując, najważniejszym aspektem przy wyborze zasilacza do LED jest to by był stabilizowany i nie przepuszczał wyższego napięcia niż widnieje na żarówkach LED bądź taśmach LED.

Zasilacz do LED marki GLP

Czy starego typu transformatory nadają się do LED?

Powyższe pytanie nie jest tak łatwe jak mogłoby się wydawać, gdyż jest wiele czynników które mogą wpływać na funkcjonowanie oświetlenia na starego typu transformatorach. Poniżej postaramy się przedstawić jak ma się sytuacja w tym względzie i czy warto zainwestować w zasilacz do oświetlenia LED.

Transformatory elektroniczne – tutaj sprawa jest raczej prosta – nie polecamy stosować oświetlenia z zasilaczami elektronicznymi starego typu. Po pierwsze w większości przypadków posiadają one określony zakres w którym pracują prawidłowo (np. praca pod obciążeniem 50W-100W). Często przy wymianie źródeł na LED, obciążenie przekazywane na zasilacz znacząco spada, co powoduje to, że jest ono niższe od zakładanego dla zasilacza. Za przykład niech posłuży zasilacz o obciążeniu między 50W a 100W. Zasilając 3 żarówki o poborze 25W daje to 75W poboru mocy, czyli idealnie wpasowujemy się w zakres. Wymieniając źródła na LED zmienia się to diametralnie, gdyż żarówki o podobnej mocy świetlnej mają między 3W a 4W, co daje nam ok 12W poboru. Jest to o wiele mniej niż obciążenie dedykowane, przez co przetwornica nie działa prawidłowo. Co więcej, starego typu transformatory elektroniczne mają tendencję do pulsowania, a jak wiemy wahania napięcia nie są najzdrowsze dla oświetlenia LED. Dlatego też, osobiście sugerujemy wymienić tego typu transformatory jak najszybciej, gdyż ale nie zadziałają w ogóle, albo skrócą żywotność stosowanych pod nimi źródeł światła.

Transformatory toroidalne – klasyczne transformatory zwojowe potrafią współpracować z oświetleniem LED, jednak musi zostać spełnione kilka warunków. W tym przypadku główną rolę gra elektronika zastosowana w samej żarówce. Transformatory toroidalne często nie dają napięcia wtórnego równego dokładnie 12V, dlatego też często korzystać trzeba z przeróżnych filtrów, czy też ewentualnie prostowników napięcia, aby dokładnie dopasować zasilanie do źródła światła . Jeśli takowe znajdują się w elektronice zastosowanej w samej żarówce (np. jakiś prosty ogranicznik prądu) to taki transformator powinien pracować dobrze, jednak wymaga to zweryfikowania i sprawdzenia, czy napięcie płynące przez żarówkę faktycznie będzie odpowiadało wymaganej wartości. Wymaga to więc niepotrzebnego nakładu pracy, niewspółmiernego do oszczędności (zasilacze typowo do żarówek LED można kupić spokojnie za kilkanaście złotych). Poza tym transformatory tego typu nie są tak dobrze zabezpieczone przez przepięciami jak dedykowane zasilacze stabilizowane, więc mimo wszystko sugerujemy ich wymianę.

Jaki zasilacz wybrać?

Realnie nada się każdy zasilacz stabilizowany o odpowiedniej mocy, jednak osobiście polecam weryfikację na podstawie 3 kroków.

Krok 1 – weryfikacja jaka będzie wymaga moc do zasilenia źródeł światła. Przykładowo zasilając 4 żarówki o mocy 5w potrzebujemy zasilacza minimum 20W. Następnie sugerujemy przyjąć bufor bezpieczeństwa (niektórzy sugerują nawet 30% wartości wymaganej). Dlatego też realnie warto w tej sytuacji szukać zasilacza o mocy 25-30W. Dzięki temu, zasilacz LED nie pracuje na pełnych obrotach co wpływa pozytywnie na jego żywotność. Poza tym mamy zapas na ewentualne straty na przewodach, lub możliwą wymianę żarówek na odrobinę mocniejsze w przyszłości.

Krok 2 – weryfikacja wymiarów zasilacza. Często zdarza się, że nie mamy zbyt dużo miejsca na schowanie transformatora przeznaczonego do naszego oświetlenia. Dlatego też, przed zakupem zasilacza warto zweryfikować jego wymiary i sprawdzić czy będzie problemów z jego rozmieszczeniem. Co ważne, warto zachować dostęp do zasilacza – nie ważne jak dobrej firmy weźmiemy produkt, zawsze istnieje ryzyko, że coś się z nim stanie. Warto wtedy mieć możliwość podmiany bez niszczenia ścian, czy sufitu.

Krok 3 – wybór zasilacza z zabezpieczeniami. Jest to bardzo ważne, szczególnie jeśli chodzi o zabezpieczenie przeciwprzepięciowe. Niejednokrotnie uchroni ono nasze cenne źródła światła przez uszkodzeniem. Dobrej klasy zasilacze posiadają różne zabezpieczenia w tym odcinające – zwarciowe, czy też ograniczające napięcie przeciążeniowe. Wybór takich zasilaczy zapewnia bezpieczne użytkowanie oświetlenia, oraz pewność, że skoki napięcia nie uszkodzą diod wykorzystanych w źródłach światła. Oczywiście dodatkowe zabezpieczenia (np. termiczne) to tylko dodatkowy atut.

Zasilacz FTCP z zabezpieczeniami.